Wiemy doskonale, że Bóg jest wszędzie i zawsze. Jest przy każdym z Nas, w każdej minucie naszego istnienia.
Jednak mam takie poczucie, że szczególnie będziemy widzieć Jego działanie tam, gdzie Go zaprosimy.
Pamiętam jak po wielu latach zwróciłam się do Boga ♡
Miałam takie wrażenie, jakby był tuż obok, jakby czekał na mnie, aż będę gotowa Go przyjąć. Jednocześnie czułam się odnaleziona.
„Jak wam się zdaje? Jeśli ktoś ma sto owiec, a jedna z nich zabłądzi, czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która zabłądziła? A jeśli zdarzy się, że ją znajdzie, zaprawdę powiadam wam: cieszy się z niej więcej niż
z dziewięćdziesięciu dziewięciu, które nie zabłądziły. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, aby zginęło jedno z tych małych.” (Mt 18,12–14)
Pan pragnie abyśmy byli blisko Niego.
On nas nigdy nie opuszcza ♡
Jego serce raduje się, kiedy pragniemy Jego obecności - nie tylko w wielkich momentach, ale w każdej przestrzeni naszego życia.
Zaprośmy Go więc do naszego małżeństwa. Do przeżywania ciąży
i macierzyństwa. Do naszych domów
i codziennych chwil.
Zaprośmy Go do naszej radości
i wdzięczności. Do wzruszeń, które trudno ubrać w słowa.
Ale też – do naszych trudności,
lęków i miejsc, w których nie wiemy, dokąd dalej iść.
Prośmy Go.
Powierzajmy Mu wszystko.
Przepraszajmy.
I uwielbiajmy Go.
Niech Pan będzie obecny w każdej Twojej historii –
w miłości,
w małżeństwie,
w macierzyństwie
i w codzienności.
Niech prowadzi, umacnia i przypomina, że nigdy nie jesteś sama ♡
Ania